
Dziecko wysiadło z samochodu i dostało się pod koła nadjeżdżającego autobusu. Chłopca z obrażeniami ciała przewieziono do szpitala. Okoliczności wypadku sprawdza policja. Nie ma utrudnień w ruchu.
dobra dobra. Wiemy jak to było. A poza tym to nikt z mojej rodziny nie musiał składać wyjaśnień. Policja się nawet nie starała skontaktować z rodzicami w tej sprawie. Więc nikt ode mnie nie zmienia wyjaśnień bo nawet ich nie było. Skończ już pisać 1xxx na ten temat bo marne jest twoje pisanie.
autobus ma wyznaczoną trase i każdego dnia jeździ tak samo, nie ma poszczegolnych przystankow.rodzic ma byc o wyznaczonej godzinie na przystanku i wystarczy. nie powiem kto sklada wyjasnienia a pozniej troche zmienia wersje wydarzeń.
jeszcze raz powtarzam że rodzic był w drodze po dziecko. autobus przyjechał dużo wcześniej i to się liczy. inni rodzice odbierali dzieci bo z reguły tak jest że jeżeli autobus jedzie i wyrusza o pewnej porze to ci co są po drodze wysadzani to są wcześniej a jeżeli autobus jedzie i nie zajeżdża na poszczególne miejscowości to wiadome jest że jeżeli na każdej miejscowości zajęło by mu ok 10 do 15 minut czasu to przyjechał by normalnie a że nie zajechał na dwie miejscowości to już autobus jest wcześniej o 20- 30 minut i jak rodzic ma zrobić żeby dziecko na czas odebrać. widzę 1xxx że już się zamotałeś sam w tym co mówisz. tak samo jak twoja mama. składa wyjaśnienia a dzień później już mówi co innego. szkoda słów na ciebie
Widzę że winą za ten wypadek obarcza się wszystkich począwszy od opiekuna, kierowcy, dyrektora, a skończywszy może na wójcie. Pytam wiec gdzie byli rodzice? Czy tu sama rodzina tego chłopca pisze? Najlepiej winą obarczyć wszystkich tylko nie siebie!
to rutyna wykonywania obowiązków spowodowała ten straszliwy wypadek, kierowca i opiekunka bez dwuch zdań są winni!!! odpowiedzialność za cudze dzieci powinna każdego dnia być u takich ludzi priotytetowa, niezależnie od tego jakie warunki pogodowe panują,,, nie ma znaczenia czy poda deszcz, śnieg, czy jest słońce czy mróz, opiekunka i kierowca powinni zachować ostrożność!!!dzieci polegają zawsze na naszej odpowiedzialności, a tam tego nie było!!!!
to jeszcze lepiej... nawet na paliwie oszczedzaja,,, no musza na czym prywatne samochody jezdzic,,, tak wszedzie jest,,, czy to transped czy pks oszczedzaja,,,
do colbusa ojca chrzestnego. jesli twierdzisz ze autobus byl przed czasem to dlaczego inni rodzice po drodze czekali na przystanku i odbierali swoje dzieci? a na piechotę dzieci by nie chodziły jak by rodzic je odbierał, a przecież pod każdym domem przystanku nie ma. jak ty sobie wyobrażasz żeby 6-letnie dziecko wracało do domu samo 2 kilometry przy temp. -15*C bez opieki dorosłej osoby?!
normalny odjazd był tak jak zawsze tylko że autobus nie zajeżdżał nigdzie indziej bo wysadzał dzieci po drodze i musieli iść na piechotę w takim mrozie do domu a powinien zajechać. i dlatego zaoszczędził tyle czasu i przyjechał wcześniej.
to jest wina kierowcy opiekuna i dyrektora... nie rodzicow,,, dobre pytanie ,,adamus,, zadales. inne szkoly tak nie maja ze autobus stoi przy szkole... albo niech wychowawca opiekun uczniow dzwoni do rodzicow albo niech nie puszczaja wczesniej do domu choc wiedza ze dzieciaki idda przez cala wies... co innego jak by autobus zatrzymywal sie gdzies kolo domu lecz to tez lipa bo co dziecko zrobi jak moze w tym czasie nie byc rodzica w domu,,, hymm czy nie ma swietlic w szkolach czy co?? po prostu nie wiadomo co o tym myslec
Kierowca chyba dzieci nie zabrał wczesniej z lekcji i nie pojechał bo tak mu się chciało. Zapytaj pana dyrektora dlaczego dzieci wysłał wcześniej do domu? I dlaczego nie powiadomił o tym fakcie rodziców?
ty 1xxx jestes jakis nie normalny,,, wez idz sie moze na panorame wszystkich okolic zapisz... takich jak ty to nie powinno sie rerejstrowac,,, skad ty sie wzielez za krzaka.. a moze synek kierowcy bylego policjanta...
do colbus. dlaczego nie piszesz na forum do mnie takich wiadomosci jkie wysylasz mi na email? boisz sie czegoś? powyzywaj jeszcze troche ojcze chrzestny.
a więc pytanie powinno brzmieć: "Dlaczego autobus przyjechał tak wcześnie?" i drugie: "Dlaczego nikt nie dał znać rodzicom że autobus przyjedzie tak wcześnie?"żeby właśnie dzieci nie marzły czekając na rodziców!!!
ej gościu kolejny raz mówię wina kierowcy. 12.45 wyjazd ze szkoły 13.30 przyjazd tak zawsze przyjeżdżał autobus rodzic na miejscu był 13.20 i było już dawno po wypadku. i co powiesz na to panie wszystko wiedzący 1xxx. jednak wszystkiego nie wiesz.
do COLBUSA CHRZESTNEGO. mam pytanie do ciebie gościu i oczekuje odpowiedzi. skoro jesteś z rodziny dziecka to powinieneś dobrze znać odpowiedz. Dziecko 6 lat, dwa kilometry do domu do przystanku gdzie wysiadło z autobusu i -15*mrozu. gdzie byli wtedy rodzice?!
do .edytkap dziewczyno gdzie ty sie tyle tego wszystkiego nasluchałaś. ludzie to mają wyobrażnie. szkoda gadać.
ty 1xxx weź nie bredz bzdur bo autobus cofał w strone dzieci a prawda jest taka że opiekunce za przeproszeniem dupy nie chciało sie ruszyć z autoubusu bo za zimno jej było.! jej córka jechala z nią miała jej pomagać ale tej też nie chciało sie ruszyć! jaka to odpowiedzialność i gówno prawda że rodziców wina bo autobus przywiózł dzieci wcześniej. a Dwoje dzieci wysadził wcześniej w lesie i musieli do domu na piechote przez 1,5 km przejść! To nie są odpowiedzialni ludzie. a tym bardziej że kierowca jest w wieku od 50 do 60 lat! takich ludzi nie "sadza"się za kierownica takich wielkich autobusów. dla mnie to jest nie pojęte że on nic nie poczuł wjeżdżając na Malutkiego:( bo to przecież jest normalne że czujesz jak wjedziesz na jakąś górkę ze śniegu a co mówić na dziecko!! powinni za to odpowiedzieć i tak cała opiekunka i kierowca .!!!
Do 1xxx a ty co byłeś na miejscu wypadku że wszystko wiesz nie powiem kto wypisuje tu głupoty, ale moim zdaniem to jest wina kierowcy i opiekunki
do krywol18. skoro jesteś rodziną tego chłopca to powinienes dokladniej być zoriętowany co do okoliczności zdarzenia, bo jak narazie to głupoty wypisujesz. kto ci powiedział że kierowca cofał w strone dzieci? autobus ruszał do przodu, wtedy jeden drugiego popchną. w czasie wykonywania manewru zawracania, dzieci były w autobusie. wydaje mi sie że przez okno w domu chyba nie widać co sie dzieje w czasie jazdy w autobusie. za dużo wersji na temat zdarzenia sie nasłuchałeś i teraz wypisujesz wszystko razem. teraz winę najlepiej zgonić na kierowce, opiekunke albo firme przewoźniczą.
wiem jaki jest stan chlopca ale nie bede sie wypowiadal... autobus przyjechal wysadzil chlopca opiekunka wsiadla do autobusu i puscila dzieciakow zeby udali sie w strone domu,a kierowca zacząl wykonywac manewr zawracania cofajac w strone dzieci,,, opiekunka jak by zostala z tymi dzieciakami w tym czasie to by sie za pewne nic nie stalo ale oczywiscie ta kobieta
Kierowca który wozi małe dzieci powinien być odpowiedzialny a opiekunka chyba od czegoś jest w tym autobusie. A winy rodziców nie widzę. Kiedy ja jeździłam autobusem to nigdy nikt bez opieki nie zostawiał dzieci a opiekun przeprowadzał dzieci przez ulicę i pilnował żeby bezpiecznie wróciły do domu. Nie musiał odprowadzać ich do domu ale nigdy nie dopuścił do sytuacji w której mogłoby dojść do jakiegokolwiek zagrożenia życia. Denerwują mnie ludzie którzy bezmyślnie oskarżają innych. Ja mam porównanie: obecną firmę z poprzednią która woziła dzieci i dlatego się wypowiadam. Ale teraz najważniejsze jest zdrowie dziecka niech policja zajmie się tą sprawą.
wina jest kierowcy i opiekunki kto ich wsadzil do tej roboty jak sie nie nadaja.szkoda dziecka.
po pierwsze... to dziecko nie wysiadlo z samochodu tylko wlasnie z tego autobusu. ktoś niewie a pisze głupoty... A rodzicow nie jest to napewno wina poniewaz autobus przyjechal prawie godzine wczesniej wiec jak rodzice mieli wyjsc po dzieci..?? Moim zdaniem jest to wina kierowcy ale takze opiekunki ponieważ to ona niedopilnowala aby dziecko po wyjsciu z autobusu trafilo do rak rodzicow... Mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze z tym chłopcem.. bo z tego co wiem niejest w dobrym stanie.. ;(
do adamus. człowieku nic nie wiesz nie jest winą rodzica że autobus przyjechał dużo wcześniej jak powinien. miał wyjazd z pod szkoły o godzinie 12.45 i przeważnie przyjeżdżał 13.30 a rodzic był po dziecko o godzinie 13.15 i już było po wypadku dawno. dlaczego autobus przyjechał tak wcześnie?? odpowiedz sobie na to pytanie najpierw. i dlaczego nikt nie dał znać rodzicom że autobus przyjedzie wcześniej??
ty 1xxx wez sie odczep lepiej... ty nic nie wiesz,,, ku... to moja rodzina jak i kolega wiec wiem lepiej niz ty... szkoda na ciebie slow i wiecej nie gadam z toba cwaniaku bo nie ma z kim
do krywol18. ty też zbyt dużo nie wiesz. chyba razem z tym "colbusem" na plotkach byłeś!
do colbus. widze ze i ty za dużo na temat całego zdarzenia i obrażeń dziecka nie wiesz bo sam wypisujesz głupoty. wiesz co by sie stało z tym dzieckiem jak by go przejechało koło po brzuszku? za dużo na wsi sie nasłuchałeś plotek.
DO Krywol18, człowieku po pierwsze widzę ze jesteś rodzina tego chłopca, wiec go bronisz(normalne w takich sytuacjach). Po drugie wiem wszystko na ten temat więc stwierdzam FAKTY. Piszecie że rodzic jechał na przystanek, to dlaczego nie wyjechał wcześniej i nie czekał tam na dziecko? Stwierdzacie że wina leży po stronie kierowcy? Ciekawy jestem jak wy byście się tłumaczyli jakby to wam dziecko wbiegło prosto pod koła?
do adamus co ty tu gadasz jak za przeproszeniem nic nie wiesz na ten temat... przeczytales bledna informacje i sie wypowiadasz,,, czlowieku zastanow sie!!! wiesz moze 1% a gadasz jak bys przy tym byl...
Tak kierowca może powinien dziecko do domu odprowadzić i zapukać!? Matka powinna stać na przystanku i czekać. Z tego co wiem to opiekun ma obowiązek taki aby dzieco bezpiecznie wysiadło z autobusu na przystanek dalej ODPOWIEDZIALNOŚĆ PRZECHODZI NA RODZICÓW!!!
ludzie wy nic nie wiecie!! Zacznijmy od tego że Moderator złą informacje otrzymał od policji i tak napisał na forum. A to było tak że Ten chłopczyk wysiadł z tego autobusu a opiekunka stara niedowidząca ... nie będę się dalej wypowiadał na jej temat, powinna wyjść przynajmniej z autobusu. opiekun w autobusie odpowiada za dzieci do momentu odbioru dziecka przez rodzica więc to na pewno nie jest wina rodzica bo rodzic właśnie jechał po dziecko na przystanek!! Denerwują mnie komentarze takie że jeżeli ktoś nie wie i się wypowiada. zanim coś napiszecie to się zastanówcie. Całe zdarzenie jest tylko winą kierowcy oraz opiekuna, ponieważ podczas takiego manewru jak zawracanie opiekun powinien jednak wyjść z tego autobusu i przypilnować dzieci żeby one nie stały koło tego autobusu. A dzieci jak to dzieci bawią się i jeden popchnął drugiego i ten drugi się przewrócił wprost pod koło autobusu na nieszczęście, które przejechało mu po brzuszku. a i jeszcze jedno dziecko ma 6 lat a nie 7!!
jestem z tych okolic oraz rodzina tego chlopczyka... moim zdaniem to jest wina opiekuna jak i kierowcy ktory, na trzezwy rozum by nie cofal autobusem w strone dzieci ktore jak przypominam maja od 6 do 14 lat i nie mysla tak jak dorosle czy starsze dzieci,,, jest slisko dzieci lubia sie zaczepiac wyglupiac ,,popychac,, w tym wieku, dla tych dzieci to zabawa ale pan kierowca zachowal sie jak male dziecko nie biorac pod uwage ze dziecko moze wywinac swojemu rowiesnikowi taki numer, popychajac malenca prosto pod kola autobusu,, prosze nie oskarzac rodzicow tylko przewoznikow poniewaz zmieniono firme, w tamtym roku na owiele gorsza,,, poprzedni przewoznicy nie mieli takich problemow nie bylo wypadkow a teraz po zmianie firmy, moim zdaniem na gorsza dzieja sie takie zeczy a nie inne,,, co tu sie dalej wypowiadac po prostu brak slow... ps co wy ludzie oskarzacie rodzicow jak nie wiecie co sie do cholery dokladnie i jak doszlo do takich okolicznosci,,, dajcie spokoj...
W takim razie po co jest opiekunka w autobusie?! i nie chodzi o to by każdego pod sam próg odprowadziła ale o to by bezpiecznie wysiadł i przeszedł na drugą stronę
poczekajcie z oskarżeniami do wyjaśnień polcji w tej sprawie, nie ma co gdybać i obwiniać za w czasu
Ja również bardzo serdecznie przepraszam ale tak się składa że znam tą sytuację i chciała bym się zgodzić z pierwszą wypowiedzią... moim zdaniem brak odpowiedzialności również leży po stronie rodziców ponieważ dzieci w takim wieku nie powinny same wracać do domu tylko powinni odbierać je rodzice... przecież opiekunka nie będzie każdego dziecka z osobna odprowadzała pod sam próg domu bo to do jej obowiązków nie należy... ona ma tylko dopilnować żeby dziecku nic się nie stało do momentu kiedy wysiada na swoim przystanku dalej odpowiedzialność przechodzi na rodziców...
Przepraszam bardzo tak sie składa że chlopczyk to moja rodzina i prosze o jego rodzicach nie mówić że są nie odpowiedzialni. nie znacie calej histroii.!! Wysiadał z autobusu i jego opiekunka która pilnuje dzieci powinna sie rozejrzec czy jest bezpiecznie ale pozwoliła mu poprostu przejść. ! więc to nie jest wina rodziców!!!
Totalny brak odpowiedzialności ze strony rodziców lub kogoś kto wypuścił dziecko z auta wprost pod autobus. Ale tak to już jest - mnóstwo ludzi najpierw robi, a potem myśli.
O serwisie | Redakcja | Regulamin | Reklama w serwisie | Samouczek | Kontakt
Copyright © 2007-2012 • Leczna24.pl