
Pierwszy zabieg tego typu zastosowano w czerwcu u pacjenta z poparzeniem 90% ciała. Na tak dobre wyniki kuracji nie liczył nawet sam jej twórca.
Oparzenia płuc w 70% przypadków kończą się śmiercią. U pacjentów rozlegle poparzonych działania odmawiają także nerki. Lekarze z Łęcznej chcieli temu zaradzić. Dlatego pierwszy pacjent u którego zastosowano nową metodę leczenia został podłączony do sztucznej nerki, oraz urządzenia zastępującego mu płuca. Daje to czas organizmowi na zregenerowanie się i zagojenie ran.
Metoda wydaje się prosta, ale nikt wcześniej na nią nie wpadł. Dopiero lekarze z Łęcznej zastosowali ją u pacjenta. Już po kilku godzinach od rozpoczęcia leczenia u 78 letniego pacjenta Zygmunta Kołodzeja parametry we krwi wróciły do normy. Wcześniej lekarze nie dawali mu nawet cienia szansy na przeżycie.
„Oparzeniówka” z Łęcznej posiada przeszkoloną kadrę medyczną oraz nowoczesny sprzęt potrzebny do leczenia oparzeń.
Super! :) Tylko boję się, że zapał naszych lekarzy zostanie zniszczony przez NFZ...
O serwisie | Redakcja | Regulamin | Reklama w serwisie | Samouczek | Kontakt
Copyright © 2007-2012 • Leczna24.pl