
Oznakowane auta ruszyły z Łęcznej w kierunku Lublina poruszając się po drodze krajowej 82 z bezpieczną prędkością. Ich kierowcy nie godzą się z obecną polityką rządu w stosunku do cen paliw.
- Nie zmienimy cen ropy na świecie, nie mamy też wpływu na kurs złotego do dolara, ale możemy przypomnieć panu premierowi, że benzyna kosztowałaby 2,70 zł gdyby nie państwowe daniny – mówi Marcin kierowca z Łęcznej.
Odnosi się wrażenie, że tylko nam tankującym zależy na tańszej benzynie, a w międzyczasie podrożały bilety autobusowe, kursy prawa jazdy, artykuły spożywcze które trzeba przecież do sklepów dowozić – dodaje inny protestujący.
Akcje przebiegała spokojnie. Auta po dotarciu do Lublina przejechały pod zamek skąd ruszyły w drogę powrotna. Kierowcy jadąc do Łęcznej zjechali na stację paliw w Łuszczowie, gdzie za drobne pieniądze zatankowali auta, a przy okazji podpisali dokument przeciwko ACTA.
Protestujący jadąc z równie bezpieczną prędkością wjechali do Łęcznej i powtórzyli tankowanie na stacji Lotos. Natomiast na Shellu pracownicy stacji wyłączyli dystrybutory.
W akcji udział brało kilkanaście samochodów. Do protestujących z Łęcznej przyłączyli się także mieszkańcy Międzyrzeca Podlaskiego, Krasnego, Łuszczowa itp.
Kierowcy już zapowiadają, ze jeśli będzie taka potrzeba skrzykną się kolejny raz.
cuby124 jeżeli wszystko co jest robione jest do bani a Solidarność jest nie na czasie,zaproponuj coś.Coś na czasie,coś mega, coś co według Ciebie będzie skuteczne.
Z rowerami to nie głupi pomysł. Tylko może jak się trochę ociepli ;) Wtedy stacje nie miałyby wpływów a drogi równie dobrze można by blokować.
Robsonie900318, rozumiem Cię ale moim zdaniem nie tędy droga. Politycy potrzebują ludzi tylko w czasie wyborów, później raczej przez 4 lata niewiele ich obchodzą, no może trochę i tylko niektórych. Fajnie, że sznur pojazdów, pomknął przepisowo w tę i z powrotem, ale "presja psychiczna"?, chyba nie ma co na to liczyć, psychika polityka jest bardzo twarda, oj bardzo. Chyba lepiej pomyśleć nad inną formą protestu, nic tak nie boli polityków jak zmniejszone wpływy do kasy, chyba tędy byłaby lepsza droga. Tak do przemyślenia. Ps. Solidarność - to było dobre jakieś 30 lat temu, teraz może nie zadziałać.
Dokładnie... naszym celem nie było zbicie z dnia na dzień ceny o ileś złotych. Chcieliśmy pokazać rządzącym, że potrafimy być solidarni i jeżeli coś jest nie tak to to pokazujemy. Nie było możliwości nie zauważenia całej akcji przez polityków a jeżeli nie będą się starali czegoś zmienić w tej sprawie zorganizujemy kolejne protesty, większe, głośniejsze, skutkujące o wiele gorzej niż kilkugodzinne blokowanie dróg. I nie ważne tu są koszta... ważne że MY SOIDARNI POLACY wywrzemy na politykach presję, conajmniej psychiczną. Że poczują na sobie siłę jaką wspólnie posiadamy i którą wyprostujemy ich spaczone nadmiarem władzy rozumy. :P sory że taki moralniak ale to jest to co myślę
FatalnaJedza: "...jako pewnego rodzaju inwestycję w przyszłość..." No jasne ... przynajmniej PKB utrzyma się na poziomie. W imieniu Rządu dziękuję. Będzie może mniejsza inflacja.
Tylko, że nie każdy traktuje ten wydatek kilkunastu złotych na paliwo jako stratę a jako pewnego rodzaju inwestycję w przyszłość, nadzieję na zmianę. To ma wyższą wartość niż nie wydanie tych 15 zl i narzekanie, wysmiewanie się.
endriu979 popieram w 100% a żebym miała auto do stacji Lotos dopchać, to na shell się nie zatankuje ;)
Malo wazne ze wydalismy tyle czy tyle pieniedzy na paliwo przepalone w protescie. Wazne ze bylismy, pokazalismy ze kilka osob potrafi sie zorganizowac, jutro juz moze byc kilkadziesiat osob. Jezeli te protesty nie przyniosa oczekiwanego celu bedziemy probowac w inny sposob, szukac innych rozwiazan. Pamietajcie ze my nie wyjezdzamy na ulice tylko w swoim celu ale w sprawie nas wszystkich, bo to nalezy do obowiazkow patrioty.
Za to jak postąpił Shell nie będę tam więcej tankował !!!
umbro czego obrażasz ludzi? ktoś Cię tu wyzywa od pajacy i nędzników? szanujmy się, lepiej napisz jakie jest Twoje zdanie na temat sytuacji w Polsce i co robić żeby było dobrze
Akcję jak najbardziej popieram, ale jestem przekonany że ten protest, w takiej formie nic nie da. Bo tak naprawdę co dał rządowi ten wczorajszy protest? Ileś-tam-tyśięcy samochodów wyjechało na ulice i spaliło kolejne tysiące litrów paliwa. Stacje odnotowały znacznie większą niż zazwyczaj sprzedaż (i nie chodzi tu o tankujących za grosik, bo przecież każdy z protestujących musiał wcześniej czy później wlać coś do baku żeby aktywnie uczestniczyć w proteście), a państwo w styczniu zanotuje większy niż zazwyczaj wpływ z tyt. akcyzy. Więc kto tak naprawdę został ukarany? Tym bardziej, że społeczeństwo nie rozumie i nie potrafi się zjednoczyć z protestującymi uważając że protestujący kierowcy próbują coś ugrać coś dla siebie. A taki jeden z drugim nie potrafi pojąć że niższe ceny paliwa to tańsza żywność, bilety, usługi, transport - praktycznie wszystko. Wczoraj w tv pokazywali komentarze niezadowolonych z protestu, którzy nie potrafią zrozumieć że protest jest ku dobru wszystkich, nie tylko posiadaczy 4 kółek. Z tym że samo wykonanie prostetu jest chybione bo rząd nie został ukarany, a wręcz przeciwnie - nagrodzony wpływami z akcyzy z paliwa spalonego w tym happeningu. Patrząc od strony rządu w interesie państwa jest aby tego typu protestów było jak najwięcej, więc tylko czekać jak cena paliwa przekroczy 6 zł. Karą dla państwa byłby znaczący spadek sprzedaży paliw. A cała akcja powinna polegać na nawoływaniu do protestu poprzez pozostawienie samochodów na parkingach i w garażach, przemarsze pieszych kolumn, kolumny rowerzystów które blokowałby ruch na ulicach, używanie przez miesiąc wyłącznie publicznego transportu, żeby doprowadzić do sytuacji, w której rząd stwierdziłby spadek wpływów z akcyzy (poprzez zmniejszoną sprzedaż paliw). To by miało sens. Tak więc należałby organizatorom uświadomić, że lepszą sprawą byłoby zorganizowanie akcji "drogiego paliwa nie tankujemy - używamy rowerów". To by miało sens.
No tak, Tusk od razu przyjedzie i osobiście obniży ceny w dystrybutorach.. Cierpliwości nie ma nic od razu. Przy obecnej sytuacji myślę że nie będzie trzeba długo czekać na efekty jeśli protesty będą się ponawiać..
ale wy pajace jesteście hahahaha i tak nic to nie zmieni straciliście czas i pieniądze nędznicy Polskiiii hahahaha
w zasadzie to popieram każdą tego typu akcję, ale tak jak to już kilku z Was zauważyło, to nic nie dało :) a nawet gorzej - biorący udział w akcji wykazało się wielkim patriotyzmem, :) bo z własnej nieprzymuszonej woli wsparło budżet Państwa :) Jak to cuby124 wyliczył każdy z Was zapłacił 15 zł za tą akcję protestacyjną, robson900318 natomiast dodał, że było WSZYSTKICH W CAŁEJ POLSCE 16 tysięcy... Nie od dziś wiadomo, że cena paliwa rzeczywistego to połowa tego co płacimy na stacjach (z czego sama stacja zarabia około 20gr na litrze). Podsumowując: 3 litry ( bo tyle średnio każdy kierowca przejedzie) x 2,80 x 16tyś = 134 400zł - tyle na proteście zarobiło Państwo (czytaj dorzuciliście do dziury budżetowej :]) Serce się raduje :) - a nie lepiej było to oddać np na WOŚP?
fajna akcja ale to tylko był "performence". Proponuję rzutkę na paliwo i wjazd do sejmu... jedyny możliwy sposób na zmianę akcyzy... bez blokady Wa-wy nic nie poradzimy... a więc następna stacja Warszawa;p
Mała poprawka do artykułu - powinno być "skrzykną" zamiast "skrzyknął".
Redakcja. Dzięki.
robson900318 - efekty, gdzie są efekty, poza kilometrami i zużytym paliwem, ....... no nie widzę, żeby ktoś z rządu się tym przejął ... może być i tysiąc miast i milion chętnych, i co .... jajco! Dopóki płacisz, budżet ma cię gdzieś ... głęboko gdzieś.
Cuby124... blisko 100 miast i 16tys (dane z dnia wczorajszego) chętnych na facebooku. Kawalkada gdzieś na wschodzie polski? Obejrzyj wiadomości bo jesteś 1000 lat za murzynami z info. Ps. Świetna akcja koledzy :D
Tak, przy średnim spalaniu na poziomie 7 litrów/100 km, każdy z uczestników po przejechaniu w sumie jakichś ok. 50 km, zużył 3,5 l paliwa, czyli ponad 15 zł. Za kilka dni znów będzie musiał zatankować. I kto tu zyskał ? Rządowi i tak wszystko jedno, i raczej gdzieś ma takie happeningi. A może w proteście brał udział ktoś z lubelskich posłów lub samorządowców ? A może lepiej byłoby pozostawić samochody na miesiąc na parkingu i przesiąść się w autobusy, chyba prędzej rząd zauważyłby brak wpływów do budżetu niż kawalkadę samochodów gdzieś na wschodzie Polski.
Jechaliśmy super bezpiecznie, bo wolniej znaczy bezpieczniej i przy okazji... taniej ;-)
O serwisie | Redakcja | Regulamin | Reklama w serwisie | Samouczek | Kontakt
Copyright © 2007-2012 • Leczna24.pl